Wyobraź sobie, że trzymasz w dłoniach kieliszek barolo. Ciemnoczerwony, niemal granatolowy, z nosem pełnym trufli i wiśni. Za oknem – wzgórza Piemontu, sierpniowe słońce i leniwy szum owadów między rzędami winorośli. To nie jest reklama toskańskiego agriturismo. To zapowiedź podróży, którą zaraz odbędziesz – nie przez lotnisko i kolejkę do wypożyczalni samochodów, ale przez karty jednej z najbardziej niezwykłych książek o Włoszech, jakie trafiły na polski rynek.
Italia w kieliszku wina. Przewodnik nieoczywisty autorstwa Marca Millona to książka, która zmieniła moje myślenie o tym, czym w ogóle może być przewodnik turystyczny. Nie znajdziesz tu listy polecanych restauracji z gwiazdkami Michelin ani tabelek z godzinami otwarcia muzeów. Znajdziesz coś znacznie cenniejszego – klucz do zrozumienia Włoch. Naprawdę.
Dlaczego ta książka to coś więcej niż przewodnik po włoskim winie?
Kiedy myślisz o Włoszech, co ci przychodzi do głowy jako pierwsze? Rzym i Koloseum? Pizza neapolitańska? Gondolierzy w Wenecji? To piękne obrazki – ale wszystkie już widziałeś. Millon proponuje ci inną trasę zwiedzania: przez historię, politykę, kulturę i tożsamość całego narodu – zamknięte w kieliszku wina.
Brzmi jak metafora? Tak, ale dosłownie też. Każdy rozdział tej 384-stronicowej wędrówki to opowieść osnuta wokół konkretnego włoskiego szczepu lub regiony winiarskiego. Chianti z Toskanii staje się pretekstem do rozmowy o florenckiej republice i Medyceuszach. Barolo z Piemontu otwiera drzwi do historii zjednoczenia Włoch i króla Wiktora Emanuela II. Nero d’avola z Sycylii – do historii mafii i społecznych przemian, które przetaczają się przez wyspę jak wiatr scirocco.
To jest ten rodzaj książki, po przeczytaniu której Włochy przestają być pocztówką, a stają się żywym organizmem z duszą, traumami i nadziejami. I właśnie dlatego jest obowiązkową lekturą dla każdego, kto planuje podróż do Italii – albo chce zrozumieć kraj, który już odwiedził, ale nie do końca pojął.
Co znajdziesz w środku? Podróż przez 6000 lat historii włoskiego winiarstwa
Marc Millon, brytyjski pisarz, sommelier i miłośnik Włoch z kilkudziesięcioletnim stażem, poprowadził nas przez absolutnie wyjątkową narrację. Oto tylko kilka historii, na które trafisz:
Starożytna Grecja i początki włoskiego winiarstwa. Zanim Rzym stał się Rzymem, to greccy kolonizatorzy zasadzili pierwsze winorośla na półwyspie apenińskim. Millon wraca do czasów, gdy południowe Włochy nosiły nazwę Oenotria – Kraina Wina. I pokazuje, że tradycja, o której myślimy jako o włoskiej, jest w rzeczywistości o tysiące lat starsza niż samo pojęcie „Włoch”.
Wino i Kościół – nieoczekiwany sojusz. Klasztory benedyktyńskie to nie tylko miejsca modlitwy – to były przez wieki najpotężniejsze centra winiarskie Europy. Mnisi doskonalili techniki uprawy i produkcji wina z tą samą starannością, z jaką przepisywali manuskrypty. Millon opowiada tę historię z pasją historyka i szacunkiem dla rzemiosła.
Dante Alighieri i wino wygnania. Jeden z moich ulubionych rozdziałów. Czy wiedziałeś, że Dante pisał o winie w Boskiej Komedii z niezwykłą precyzją i tkliwością? Że nawet na wygnaniu, daleko od Florencji, wino było dla niego łącznikiem z utraconą ojczyzną? Millon czyta Dantego jak enolog czyta etykietę – uważnie, szukając ukrytych znaczeń.
Kobiety, które zrewolucjonizowały włoskie winiarstwo. To jeden z najbardziej zaskakujących rozdziałów. Historia produkcji wina we Włoszech bywa opowiadana jako historia mężczyzn – wielkich właścicieli ziemskich, baronów, kupców. Millon przywraca należne miejsce kobietom, których odwaga i przedsiębiorczość dosłownie zmieniły oblicze kilku kluczowych regionów winiarskich.
Wino w kosmosie – serio. Tak, ta książka zawiera fragment o włoskim winie, które trafiło na Międzynarodową Stację Kosmiczną. I choć brzmi to jak anegdota, Millon przekuwa to w fascynującą refleksję o tym, jak głęboko wino jest wpisane w ludzką cywilizację – dosłownie ponad wszelkimi granicami.
Przewodnik po włoskim winie – co musisz wiedzieć przed pierwszą butelką
Nawet jeśli nie jesteś koneserem, ta książka da ci solidne podstawy do poruszania się w świecie włoskich win. A Włochy to pod tym względem kraj absolutnie wyjątkowy – i absolutnie przytłaczający dla laika.
Włochy są największym na świecie producentem wina (wyprzedzają Francję i Hiszpanię w wielu zestawieniach). Na terenie całego półwyspu uprawia się ponad 350 oficjalnie uznanych szczepów winogron – i to tylko te sklasyfikowane. Szacuje się, że łącznie może ich być nawet kilkaset więcej. Nie ma drugiego takiego miejsca na ziemi.
System klasyfikacji włoskich win oparty jest na czterech poziomach: Vino da Tavola (wino stołowe), IGT (Indicazione Geografica Tipica), DOC (Denominazione di Origine Controllata) i DOCG (Denominazione di Origine Controllata e Garantita) – najwyższa kategoria, obejmująca takie legendy jak Barolo, Barbaresco, Brunello di Montalcino, Amarone della Valpolicella czy Chianti Classico Riserva.
Regiony, o których mówi Millon – i które musisz poznać:
Piemont na północnym zachodzie to królestwo Nebbiolo – szczepu, z którego powstają Barolo i Barbaresco, czyli włoskie odpowiedniki burgundzkiego Pinot Noir. Wina stąd są wymagające, taniczne, długowieczne – i absolutnie niezapomniane, gdy dojrzeją. Jedzenie do nich? Trufle z Alby, plin (piemonckie pierożki), tajarin z masłem i szałwią.
Toskania to prawdopodobnie najsławniejszy region winarski Włoch. Sangiovese – główny szczep – daje Chianti, Brunello di Montalcino i Vino Nobile di Montepulciano. To stąd pochodzi też fenomen Super Toscan – win spoza systemu DOC, które w latach 70. i 80. wywróciły do góry nogami cały świat włoskiego winiarstwa (Sassicaia, Ornellaia, Tignanello). W Toskanii wino pije się w cieniu cyprysów, przy desce sera pecorino i oliwie z oliwek pierwszego tłoczenia.
Wenecja Euganejska (Veneto) to największy region produkcji wina we Włoszech pod względem ilości. Stąd pochodzi Amarone della Valpolicella – wino robione z suszonych winogron, bogate, pełne, prawie jak płynna czekolada z nutą czereśni i tytoniu. I Prosecco – ulubiony włoski aperitiv świata.
Sycylia przez długi czas była synonimem masowej produkcji win do kupażowania. Nero d’avola zmienił tę reputację w ciągu zaledwie kilku dekad. Dziś sycylijskie wina robią furorę na światowych konkursach. Millon opowiada tę przemianę przez pryzmat historii społecznej – i jest to jedna z najbardziej poruszających narracji w całej książce.
Dla kogo jest ta książka? Sprawdź, czy to pozycja dla Ciebie
Italia w kieliszku wina to idealna lektura, jeśli:
Planujesz podróż do Włoch i chcesz poczuć kraj głębiej niż to oferuje typowy przewodnik. Zamiast listy atrakcji dostaniesz historyczny i kulturowy kontekst, który sprawi, że każde miejsce – mała cantina w Langhe, stary kościół w Sienie, targ w Palermo – nabierze zupełnie innego wymiaru.
Interesujesz się winem i chcesz wiedzieć więcej niż „barolo to mocne czerwone z Piemontu”. Millon przeprowadzi cię przez historię każdego regionu, każdego szczepu, każdej butelki z elegancją człowieka, który spędził dekady na nauce tej materii – nie wykładając suchych faktów, ale snując fascynującą opowieść.
Kochasz historię i kulturę europejską. To nie jest książka tylko o winie – to książka o Włoszech. O tym, jak kraj rozdrobniony przez wieki na drobne księstwa, królestwa i republiki stworzył tożsamość narodową zakodowaną między innymi w uprawie ziemi i produkcji wina. To historia, którą możesz dosłownie poczuć na podniebieniu.
Szukasz wyjątkowego prezentu. Jeśli masz bliską osobę, która kocha Włochy, wino albo dobrze napisaną literaturę faktu – ta książka będzie strzałem w dziesiątkę. Eleganckie wydanie w miękkiej oprawie, 384 strony treści, która wciąga jak powieść – i jednocześnie uczy.
Marc Millon – kto stoi za tą książką?
Marc Millon to brytyjski pisarz i enolog, autor kilkunastu książek o winie i jedzeniu. Przez lata mieszkał we Włoszech, Francji i Hiszpanii, a jego pisarstwo łączy głęboką wiedzę enologiczną z pasją do historii, kultury i ludzkich historii. Nie pisze jak akademicki wykładowca – pisze jak ktoś, kto naprawdę kocha temat, o którym mówi, i chce się tą miłością zarazić.
Polska edycja Italii w kieliszku wina ukazała się nakładem wydawnictwa Bo.wiem (imprint Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego) w 2025 roku. To znak jakości sam w sobie – WUJ to jedna z najbardziej szanowanych oficyn naukowych i popularnonaukowych w Polsce.
Dlaczego warto mieć tę książkę przed wyjazdem do Włoch?
Podróżuję od wielu lat. I nauczyłam się jednej rzeczy: najpiękniejsze doświadczenia podczas podróży to te, do których jesteś przygotowana – nie logistycznie, ale kulturowo i historycznie. Kiedy wiesz, dlaczego dana wioska stoi właśnie tu, dlaczego tamten kościół ma akurat taki kształt, dlaczego lokalni wciąż śpiewają tę piosenkę na festiwalu – nagle wszystko nabiera głębi i sensu.
Italia w kieliszku wina robi z włoskim winem dokładnie to samo. Sprawia, że kieliszek chianti, który zamówisz w małej osterii na obrzeżach Sieny, nie jest już tylko napojem do obiadu. Jest połączeniem z historią, którą właśnie poznałeś. Jest rozmową z miejscem. Jest zrozumieniem.
Dlatego ta książka jest na mojej liście rzeczy niezbędnych przed każdą podróżą do Włoch – razem z mapą i wygodnym obuwiem do chodzenia po bruku.
Szczegóły produktu
- Autor: Marc Millon
- Wydawnictwo: Bo.wiem (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego)
- Rok wydania: 2025
- Liczba stron: 384
- Oprawa: miękka
- ISBN: 9788323355694
- Cena: 86,27 zł
Zamów dziś i odkryj Włochy od nowa – kieliszek po kieliszku, strona po stronie.






Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.