Zawsze irytowały mnie przewodniki pisane zza biurka, przez ludzi, którzy w danym kraju spędzili trzy dni, zaliczając jedynie główne punkty z listy „Top 10”. Kiedy zacząłem pisać szkic mojego przewodnika po Bośni i Hercegowinie, wiedziałam, że musi to wyglądać zupełnie inaczej. Nie chciałam być kolejną osobą, która powie Wam, że w Mostarze jest ładny most, a w Sarajewie piękny targ. Chciałam, żebyście poczuli ten specyficzny zapach palonej kawy o poranku w Baščaršiji i zrozumieli, dlaczego czas w tym kraju płynie zupełnie inaczej niż w reszcie Europy. Spędziłam tam setki godzin, mieszkając w lokalnych domach, rozmawiając z ludźmi o ich codzienności i sprawdzając na własnej skórze każdą, nawet najbardziej wyboistą drogę, którą Wam później polecam. To nie jest suchy zbiór faktów, ale zapis moich doświadczeń, błędów i zachwytów, którymi teraz dzielę się z Wami w najbardziej praktycznej formie.
Podstawą mojej pracy jest bycie na miejscu, sprawdzanie każdego detalu i doświadczanie kraju wszystkimi zmysłami. Nie polecam restauracji, w której sama nie zjadłam obiadu, ani noclegu, w którym nie przespałam nocy, sprawdzając, czy woda w kranie jest ciepła, a właściciel faktycznie tak pomocny, jak piszą w internecie. Moje przewodniki powstają w bośniackich kafanach, na górskich szlakach i w małych wioskach, gdzie jedynym językiem komunikacji jest uśmiech i gestykulacja (chyba, że po wielu podróżach do Bośni znasz już podstawy języka jak ja;) Dzięki temu, że tam żyję i oddycham tym powietrzem, mogę przekazać Wam wskazówki, których nie znajdziecie nigdzie indziej. Piszę o tym, gdzie zaparkować w Sarajewie, żeby nie stracić nerwów, i w którym miejscu w górach naprawdę warto się zatrzymać, bo widok zapiera dech w piersiach, a nie dlatego, że tak sugeruje algorytm popularnej wyszukiwarki.
Największym ułatwieniem, jakie dla Was przygotowałam, jest integracja mojej wiedzy z Mapami Google. Wiem doskonale, że nikt nie chce biegać po obcym mieście z grubą książką w ręku, nerwowo szukając odpowiedniej strony. Moje opracowania działają inaczej – dostajecie ode mnie gotowy ekosystem punktów, które jednym kliknięciem zapisujecie na swoim koncie Google. Od tego momentu Wasz telefon staje się prywatnym nawigatorem, który zawsze wie, gdzie jest ta ukryta kawiarnia z najlepszą baklawą czy punkt widokowy, o którym wiedzą tylko lokalsi. Macie do tego dostęp w każdym momencie, bez względu na to, czy akurat jesteście w samym centrum gwarnego Mostaru, czy na odludziu w okolicach wodospadów Kravica. To wygoda, która pozwala skupić się na przeżywaniu podróży, a nie na jej logistycznym planowaniu.
Cała treść przewodnika jest nasycona praktycznymi wskazówkami, które wynikają bezpośrednio z mojego doświadczenia. Nie owijam w bawełnę i piszę wprost, co jest stratą czasu, a co absolutnym punktem obowiązkowym. Ostrzegam Was przed lokalnymi pułapkami, tłumaczę zawiłości bośniackich obyczajów i podpowiadam, jak zachować się w sytuacjach, które dla nas mogą być nieoczywiste. Chcę, żebyście czuli się w Bośni i Hercegowinie bezpiecznie i pewnie, jakbyście podróżowali z dobrą znajomą, która zna tu każdy kąt. Ten przewodnik to owoc moich poszukiwań i pasji do odkrywania tego, co nieoczywiste, stworzony po to, by Wasza wyprawa była tak autentyczna i fascynująca, jak tylko to możliwe. Skorzystajcie z moich map, zaufajcie moim rekomendacjom i dajcie się porwać temu niesamowitemu krajowi dokładnie tak, jak ja dałam się porwać wiele lat temu.





